Grid List

Okręt patrolowy projektu 912 (kod NATO: “Obluze”) był pierwszą jednostką serii, nosił numer burtowy “OP-301”, następnie “321”. W 1996 r. wycofany został ze służby.

Kuter rakietowy projektu 205 (kod NATO: “Osa I”) był ostatnim z trzynastu okrętów tego typu służących w Polsce. Nosił numer 433. Do służby wszedł 13 listopada 1975 r., a zakończył ją w 2006 r. W lutym tego roku wyruszył w swój ostatni rejs. Wysłużoną jednostkę żegnały wszystkie okręty Dywizjonu Okrętów Rakietowych oraz liczne grono czynnych i emerytowanych oficerów i marynarzy.

Na zamówienie Łotewskich Kolei Państwowych, w latach 1935-1936 w Niemczech budowano parowozy przeznaczone do prowadzenia lekkich pociągów osobowych. Miały one jedną oś napędową, co było unikatowym rozwiązaniem konstrukcyjnym napędu parowozów na świecie. Dla zwiększenia nacisku na oś do 16-17 t zainstalowano specjalny tłok pneumatyczny.

W latach 20. XX wieku polscy konstruktorzy opracowali dokumentację techniczną parowozu tendrzaka do obsługi ruchu podmiejskiego. W PKP nadano mu oznaczenie OKl27. Zastąpił on starsze parowozy pochodzenia pruskiego i austryjackiego. Zakłady H. Cegielskiego w Poznaniu w latach 1928-1933 wyprodukowały 122 parowozy tej serii. Po wojnie PKP eksploatowały ich jeszcze 95. Parowóz nr 26 zbudowano w 1931 roku.

Parowóz serii Ol49 został zaprojektowany przez polskich inżynierów w 1949 roku. Przeznaczony był do obsługi lokalnych pociągów pasażerskich o masie do 400 t. Miał nowatorskie rozwiązania konstrukcyjne i nowoczesną sylwetkę. Parowozy te były budowane w latach 1951-1954 w zakładach BABLOK w Chrzanowie. Wyprodukowano ich 112 dla PKP i 3 na eksport. Parowóz nr 21 zbudowano w 1952 roku.

Po I wojnie światowej PKP odczuwały brak parowozów do prowadzenia pociągów pasażerskich, szczególnie dalekobieżnych. Dla szybkiego zrealizowania budowy takiego parowozu wykorzystano austryjacką dokumentację techniczną. Pierwsza Fabryka Lokomotyw w Polsce w Chrzanowie w latach 1926-1927 wyprodukowała 60 parowozów serii Os24. Dalszej ich produkcji zaniechano z uwagi na wady konstrukcyjne, które ujawniały się po przekroczeniu prędkości 50 km/h.